Interpelacja w sprawie unijnej reformy rynku cukrowego

   Komisja Europejska 22 czerwca br. ogłosiła projekt reformy rynku cukru w Unii Europejskiej, mającej obowiązywać od kampanii 2006/2007. Zasadniczym elementem tej reformy jest likwidacja systemu interwencji (a więc i ceny interwencyjnej, która obecnie wynosi 631,90 euro/t). Zlikwidowane zatem będą zarówno dopłaty, jak i skup interwencyjny.

   Mechanizmem zabezpieczającym równowagę na rynku cukru ma być uruchamianie prywatnego przechowywania cukru, ale środki na ten cel mają być wydatkowane jedynie w wypadku, gdy cena cukru spadnie poniżej ceny referencyjnej, która jednak stopniowo ma ulegać (znacznemu docelowo) obniżeniu (w ciągu dwóch lat o 39 proc., tj. do 385,5 euro/tonę). Drastycznemu obniżeniu ma ulec minimalna cena buraków cukrowych, bo aż do 25,05 euro/t (obecnie średnio wynosi ona 43,60 euro/t). Proponowane zmiany (wymieniłem tylko niektóre) będą miały ogromny wpływ na rynek cukrowniczy w Polsce. Niestety, wszystko wskazuje na to, iż będzie to wpływ negatywny. Zasadniczy problem stanowi zapóźnienie naszego przemysłu cukrowniczego w stosunku do tego, jaki jest w krajach tzw. piętnastki. Mniej konkurencyjni producenci zmuszeni zostaną do opuszczenia sektora cukrowniczego. Redukcja produkcji cukru będzie skutkowała obniżeniem zatrudnienia. Odbije się to zwłaszcza na Krajowej Spółce Cukrowej, która na tym etapie nie jest w stanie w sposób zadawalający konkurować z zachodnim kapitałem. Odbije się to także na wielu gospodarstwach domowych, związanych z branżą cukrowniczą.

   Ostatecznym celem reformy rynku cukru, jak uważają jej autorzy, ma być rentowność, a - poprzez obniżenie rynkowej ceny cukru - konkurencyjność na rynkach światowych. Problem w tym, że Polska z niedoinwestowanym przemysłem cukrowniczym (pomimo wielu wysiłków w tej dziedzinie) nie jest jeszcze na to przygotowana (zmniejszanie dopłat sprawi, iż pozostaną na europejskim rynku jedynie silni i tani producenci, przy czym to drugie odnosi się także do warunków klimatycznych).

   Zarówno wśród producentów buraka, jak i przetwórców jest duży sprzeciw wobec tej reformy. Zarówno rolnicy, jak i cukrownie mają podstawy sądzić, że nie będą w stanie wypracować zysku. Wydaje się, iż najlepszym rozwiązaniem byłoby przesunięcie unijnej reformy rynku cukrowego o kilka lat, by w tym czasie zwiększyć rentowność i konkurencyjność naszych cukrowni.

   Na prośbę środowisk cukrowników zmuszony jestem wystąpić do Pana Ministra, zdając sobie sprawę, iż temat ten jest Panu bliski, bowiem przez wiele lat uczynił Pan bardzo wiele w sprawie zarówno powstania Krajowej Spółki Cukrowej, jak i konkretnych regulacji wzmacniających polski przemysł cukrowniczy.

   W związku z wieloma obawami środowisk branży cukrowniczej uprzejmie proszę Pana Ministra o odpowiedź na następujące pytania:

   1. Na jakim etapie jest wdrażanie unijnej reformy rynku cukrowego na obszarze UE?

   2. Jaki jest harmonogram działań w sprawie unijnej reformy rynku cukrowego w Krajowej Spółce Cukrowej i jakie działania restrukturyzacyjne są z tym związane?

   3. Jakie programy rekompensujące i osłonowe proponuje UE i czy są one wystarczające dla tych zakładów przetwórczych i tych regionów w Polsce, które będą dotknięte skutkami reformy? Jakie rekompensaty mieliby otrzymać producenci buraków, którzy mają prawo dostarczania surowca do zamykanych zakładów?

   4. Czy Polska może jeszcze negocjować warunki tej reformy (w tym np. terminy jej wprowadzenia)? Czy rząd zamierza podjąć działania w tej sprawie?

   5. Czy w UE rozpatrywane są działania chroniące rynek unijny po 2009 roku (przede wszystkim przed tanim cukrem trzcinowym), kiedy to wygasają istniejące obecnie taryfy celne na cukier, m.in. ograniczające import do UE cukru trzcinowego? Czy Polska jest zainteresowana wystąpieniem z taką inicjatywą?

   Z wyrazami szacunku

   Poseł Roman Czepe

   Warszawa, dnia 3 listopada 2005 r.

Kategoria debaty: reformy cukru rynku zarowno polska




mieszkania na sprzedaż szczecin apteka Biustonosze KrisLine kredyty Hotele Gdynia cyk GotLink.pl